Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty
25 kwietnia 2012
31 października 2011
Pizza z piersią kurczaka i szpinakiem
Składniki (na dwie średnie pizze):
500g mąki pszennej
7g (paczuszka) drożdży instant
łyżeczka drobnej soli
kilka łyżek oliwy z oliwek
szklanka letniej wody (plus więcej do uzyskania odpowiedniej konsystencji)
pierś kurczaka
łyżeczka proszku mieszanki curry
sól, pieprz
oliwa z oliwek
400g pomidorów z puszki
1 ząbek czosnku
garść mrożonego szpinaku (bądź
kilka garści świeżego)
200-250g mozzarelli
liście świeżej bazylii
W misie miksera wymieszać mąkę z
drożdżami i solą.
Dolać oliwę, wodę i mieszać za
pomocą miksera na wolnych obrotach do połączenia masy. Dodawać
stopniowo większą ilość wody, aż do momentu uzyskania dość
zwartego, miękkiego ciasta.
Nieco zwiększyć obroty i wyrabiać do
chwili, kiedy ciasto będzie odchodzić od rąk i ścian miski – przez 6-8 minut. Wszystko oczywiście można wykonać ręcznie.
Misę przykryć folią spożywczą lub
ściereczką i odstawić w temperaturze pokojowej, aż ciasto podwoi
swoją objętość – czyli na mniej więcej godzinę.
W tym czasie pokroić pierś kurczaka w
1,5-centymetrową kostkę, wymieszać z curry, oprószyć solą i
pieprzem i podsmażyć na oliwie z oliwek, na patelni na tyle dużej,
aby mięso nie było stłoczone i się nie ugotowało; można to
zrobić partiami. Smażyć należy na umiarkowanie mocnym ogniu, aż
wszystkie kawałki delikatnie się zrumienią z każdej strony; potrwa to kilka minut. Przełożyć mięso do miski, przykryć
szczelnie folią aluminiową.
Rozmrożony szpinak odcisnąć, posiekać
niezbyt drobno, doprawić solą i pieprzem. Świeży szpinak można podsmażyć na maśle,
odparować i pokroić.
Pomidory przełożyć do małego
garnuszka lub do pojemnika blendera, dorzucić ząbek czosnku,
szczyptę soli i pieprzu, i zmiksować żyrafą bądź w blenderze
(jeżeli nie dysponujemy jednym ani drugim, można użyć pomidorowej
pulpy – ok. 400ml).
Standardową blachę (blachy) piekarnika wyłożyć
papierem do pieczenia.
Gdy ciasto odpowiednio urośnie,
piekarnik ustawić na 200 stopni, a ciasto podzielić na dwie części.
Jedną umieścić z powrotem w misce oprószonej mąką i znowu
przykryć.
Z drugiej porcji uformować (na
oprószonym mąką blacie, podsypując w razie potrzeby minimalną
ilością mąki, aby ciasto nie lepiło się do rąk) koło lub
prostokąt o grubości 2-3 milimetrów.
Placek delikatnie przenieść na
blachę (za pomocą wałka lub rąk); jeżeli nieco się skurczy - nadać mu znów pożądany kształt, zaznaczając ewentualnie nieco grubszy rant. Na całej powierzchni rozsmarować oliwę, następnie na jego
środek nałożyć 2-4 łyżki sosu pomidorowego i równomiernie
rozprowadzić do rantu.
Na cieście rozłożyć połowę mięsa,
połowę liści szpinaku i połowę mozzarelli – porozrywać ją palcami
na centymetrowe cząstki.
Porozrzucać kilka listków bazylii,
skropić całość oliwą; wstawić do nagrzanego piekarnika – piec
do chwili, kiedy ranty pizzy przestaną wyglądać na surowe, przez
20-25 minut. Analogicznie przygotować drugą pizzę.
7 października 2011
Gulasz
Gulasz u Węgrów to zupa, u nas gęsty, bogaty sos mięsny. Uwielbiam z plackami ziemniaczanymi i
śmietaną, z aromatyczną kaszą gryczaną; gulasz można też podać
z makaronem, ryżem czy kaszą jęczmienną. Można użyć wołowiny,
wydłużając jednak czas duszenia.
Składniki (na 2-3 porcje):
250g szynki wieprzowej
250g łopatki wieprzowej
1/2 łyżeczki słodkiej papryki w
proszku
spora szczypta chilli w proszku
duża cebula
kopiasta łyżka mąki
1-2 łyżeczki sosu Worcestershire
200ml bulionu
200ml wody
pomidor (sparzony, obrany ze skórki,
pozbawiony gniazd nasiennych i pokrojony w kostkę) lub 2 kopiaste
łyżki pomidorów z puszki
liść laurowy
1 spora świeża papryka (pozbawiona
gniazda nasiennego, pokrojona w 1,5-centymetrowe kwadraty)
sól, mielony czarny pieprz
1-2 łyżki smalcu
Mięso pokroić w 1,5-centymetrową
kostkę, oprószyć papryką, chilli, pieprzem, wymieszać.
W dużym rondlu rozgrzać smalec,
obsmażyć na nim mięso (jeżeli jest go dużo – partiami) tylko
do zrumienienia. Dodać cebulę, mieszać podsmażając, aż cebula
nabierze złotego koloru.
Całość oprószyć szczyptą soli
(więcej, jeżeli bulion nie jest słony), posypać mąką, dokładnie
szybko wymieszać. Bulion wymieszać z wodą i sosem Worcestershire,
wlać do mięsa i od razu wymieszać.
Dodać pomidor i liść laurowy.
Doprowadzić do wrzenia, przykryć pokrywką, zmniejszyć ogień, aby
gulasz delikatnie bulgotał i dusić przez 30 minut. Płynu nie powinno
zabraknąć, ale w razie potrzeby można dolać nieco wody.
Dodać pokrojoną paprykę, doprowadzić
do wrzenia, przykryć pokrywką, dusić przez kolejne 20 minut.
Sprawdzić czy odpowiada nam
konsystencja mięsa i papryki (ja wolę kiedy nie jest już
chrupiąca, a nieco kremowa). Mięso powinno swobodnie dać
rozdzielić się widelcem.
Sos zagęścić (rozetrzeć odrobinę
mąki z zimną wodą, rozprowadzić częścią sosu, wmieszać do
gulaszu, zagotować) lub rozluźnić wedle uznania. Doprawić do
smaku solą i pieprzem; podając oprószyć natką pietruszki.
16 września 2011
10 września 2011
22 lipca 2011
10 maja 2011
Sos boloński
Składniki (na 2-3 porcje w lasagne lub z innym makaronem):
1 średnia cebula (pokrojona w kosteczkę)
1 łodyga selera naciowego (pokrojonego w kosteczkę)
pół niewielkiej marchewki (pokrojonej w kosteczkę)
350g mielonego chudego mięsa wołowego, wieprzowego lub mieszanki obydwu
1 ząbek czosnku (drobno posiekany lub przepuszczony przez praskę)
400g pomidorów z puszki (najlepiej całych)
łyżka-dwie oliwy z oliwek
W rondlu o grubym dnie rozgrzać oliwę, dodać cebulę, seler i marchew. Mieszać do zeszklenia.
Dodać mięso, przyprawić delikatnie solą i pieprzem i podsmażać mieszając.
Gdy nie będzie już widać surowych kawałków, dodać czosnek, wymieszać.
Dodać pomidory, przepłukać puszkę odrobiną wody i dolać do rondla.
Zagotować, przykryć, zmniejszyć ogień, aby sos delikatnie, ale wyraźnie bulgotał i dusić 30-40 minut pod przykryciem.
Zdjąć pokrywkę i gotować na wolnym ogniu jeszcze co najmniej 20 minut. Gdyby sos zbytnio odparował, należy dodać minimalną ilość wody. Jeżeli natomiast będzie zbyt rzadki – gotować tak długo, aż odparuje w odpowiadającym nam stopniu.
Przyprawić do smaku solą i pieprzem.
Sos bolognese doskonale się odgrzewa, można więc przygotować go dzień wcześniej, ostudzić i przechować w lodówce w szczelnym pojemniku.
4 maja 2011
Spaghetti z rukolą, szynką i oliwkami
Trudno i dziwnie jest się otrząsnąć z długich wakacji, jakich nie miałam od lat; zwłaszcza, że pogoda była nieprzyzwoicie wzorowa i cała zieleń rozwinęła się na naszych oczach. Pierwszy raz nie miałam wrażenia, że natura szaleje, a ja ją cynicznie przepracowuję - a z tym do końca życia będą mi się kojarzyły sesje egzaminacyjne: kiedy można było odetchnąć, bez już dawno przekwitł. Pewne sprawy przeciekają przez palce, a warto im się było przyjrzeć... Lepiej późno niż wcale, cieszę się, że zobaczyłam, i życzę Wam takich olśnień.
A zacznę od wdzięcznego makaronu z wdzięczną szynką, rukolą i czarnymi oliwkami, dojrzanego na Greenplums, których Właścicielkę ciepło pozdrawiam i dziękuję. Uwielbiam makaron z sosem z samych pomidorów i czosnku, ale treściwy dodatek szynki, oliwek oraz garść zieleni po prostu mnie uwiodły. Znowu i Wam tego życzę.
Składniki (na 2-3 porcje):
1 mała cebula (posiekana w kostkę)
mały ząbek czosnku (drobno posiekany)
400-gramowa puszka całych pomidorów bez skóry
60-70g (kilka plastrów) szynki dojrzewającej, podsuszanej (np. parmeńska) lub podwędzanej (np. szwarcwaldzka) niegotowanej (pokrojonej w prostokąty)
50g (garść) czarnych oliwek (lubię je przekroić w poprzek na pół)
50g (garść) listków rukoli
łyżka-dwie oliwy z oliwek
Oliwę wlać do rondla/na patelnię o grubym dnie, wrzucić na nią cebulę, zeszklić. Dodać czosnek, wymieszać.
Dodać pomidory, puszkę przepłukać odrobiną wody, wlać do rondla. Zagotować, przykryć, dusić 5 minut.
Dorzucić szynkę, oliwki, podgrzewać przez chwilę.
Z garnka z gotującym się makaronem nabrać pół chochli wody i wlać ją do sosu.
Dodać liście rukoli, wymieszać, zdjąć z ognia. Grube dno rondla powinno podgrzać rukolę i utrzymać całość w cieple. Można też zmniejszyć ogień do minimum; rozgrzana jeszcze po wyłączeniu płyta też będzie tu bardzo na miejscu (niczym fajerki w tyle kuchni kaflowej).
Posmakować i przyprawić do smaku pieprzem i bardzo ostrożnie solą, bo (uwaga; o te słowa nie podejrzewałby mnie nikt z mojej Rodziny) danie może w ogóle nie potrzebować soli: słona jest szynka, osolona jest woda z gotowania makaronu.
Odlać makaron, skropić (w durszlaku) oliwą z oliwek i przemieszać podrzucając tak, aby cały się nią pokrył. Wrzucić go do sosu, delikatnie wymieszać, od razu podać. Lubię go jeszcze przysypać czymś świeżym, zielonym – polecam natkę pietruszki i bazylię.
28 lutego 2011
Zupa meksykańska
Gęsta, bogata, pożywna – w zasadzie danie jednogarnkowe, które może posłużyć za obiad. Ja jestem go zawsze gotowa zastąpić zupą lub dwiema, natomiast mąż już nie bardzo; w tym przypadku jest jednak inaczej: talerz takiej potrawy to pełna uczta. Charakterystyczna, aromatyczna, a ilość przypraw i ostrości można jeszcze dostosować do własnych upodobań. Jeżeli wolisz paprykę chrupiącą – dorzuć ją nieco później. Ja jednak lubię, kiedy jeszcze zachowuje kształt, ale jej miąższ nie stawia już oporu, dlatego dodaję ją razem z ziemniakami.
Składniki (na 3-4 osoby):
100g cebuli (średnia sztuka - pokrojonej w drobną kostkę)
1 ząbek czosnku (drobno posiekany)
2 niewielkie ziemniaki (pokrojone w kostkę)
1 papryka (czerwona, pomarańczowa lub żółta; pokrojona w kwadraty)
½ łyżeczki suszonego oregano
¼ łyżeczki mielonego kuminu (kminu rzymskiego)
¼ łyżeczki słodkiej papryki
1/8 łyżeczki ostrej papryki chili – lub więcej, do smaku
½ 400-gramowej puszki pomidorów krojonych
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
1,5 litra bulionu
200-300g kukurydzy*
sól
pieprz
dwie łyżki oliwy z oliwek
2 piersi kurczaka (bez skóry)
łyżka oliwy z oliwek
¼ łyżeczki mielonego kuminu (kminu rzymskiego)
¼ łyżeczki słodkiej papryki
szczypta ostrej papryki
sól
pieprz
starty żółty ser
kwaśna śmietana
nachos
Piersi kurczaka nasmarować oliwą oraz natrzeć wymieszanymi przyprawami. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piec ok. 30-35 minut, aż przestaną być surowe w środku** (nie należy ich piec dłużej niż to konieczne – będą wtedy suche). Wyjąć z piekarnika, szczelnie przykryć folią aluminiową, odstawić. (Etap ten można wykonać dzień wcześniej, a mięso przechować w lodówce).
Do garnka (co najmniej 2,5 litrowego) wlać oliwę, dodać cebulę i szczyptę soli, zeszklić, mieszając. Dodać czosnek, pokrojone ziemniaki, paprykę, przyprawy i kilka sekund smażyć, ciągle mieszając.
Dodać pomidory, wymieszać.
Mąkę ziemniaczaną wymieszać z bulionem (nie może być wrzący), wlać do garnka. Zagotować, przyprawić do smaku solą i pieprzem. Zmniejszyć ogień, przykryć.
W międzyczasie pokroić piersi kurczaka w centymetrową kosteczkę.
Gdy ziemniaki będą już miękkie, dodać mięso i kukurydzę, wymieszać, podgrzewać jeszcze kilka minut.
Na porcje wrzącej zupy nakładać kopczyk sera, śmietanę i nachos – w całości lub pokruszone. Zawsze można także zaszaleć ze szczyptą słodkiej papryki i dymką, natką pietruszki lub kolendry, a chipsy podać osobno.
*Teraz używam konserwowej, można też użyć świeżej lub mrożonej i dorzucić ją odpowiednio wcześniej.
**Można to sprawdzić w następujący sposób: nacisnąć palcem – jeżeli będą zupełnie miękkie, znaczy, że są w środku surowe. Jeżeli będą twarde – znaczy, że są już przepieczone. Jeżeli będą elastyczne, sprężyste – są w sam raz. Orientacyjny czas pieczenia podany jest dla mięsa w temperaturze pokojowej – schłodzone będzie się piekło dłużej.
9 lutego 2011
Włoska zupa pomidorowa
Dla mnie historyczna, bo z jednej z moich pierwszych książek kucharskich. Nie jest to pierwsza zupa, jaką umiałam gotować; przed nią były wtedy jeszcze ... dwie. To pierwsze danie, jakie poszerzyło mój pępowinowy, wyniesiony z domu repertuar. To był również „pierwszy raz” z selerem naciowym, który ma wyraźny smak i fakturę, a ta zupa genialnie go oswaja. To niebanalna, inna pomidorowa; nie weszła mi w nawyk od początku. Jej smak powrócił do mnie jednak po kilku tygodniach, zrobiłam ją drugi raz, potem jeszcze raz i jeszcze... Pochodzi z książki, którą mam już kilka lat, a nadal jest oklejona karteczkami zaznaczającymi pozycje "do zrobienia". I chociaż mam wrażenie, że autor jakoś utonął w kostkach, kosteczkach i innych ramach wielkiej marki wielkiej firmy, to mam do niego i tej książki duży sentyment. Przepis, włącznie z tytułem podaję za Pascalem Brodnickim z „Po prostu gotuj”.
Składniki (dla 3-4 osób):
ok. łyżki oliwy lub oleju
1 średnia cebula pokrojona w kosteczkę
2 łodygi selera naciowego pokrojonego na cienkie półplasterki*
sól, pieprz
½ 400-gramowej puszki krojonych pomidorów
1½ l bulionu
6-7 łyżek makaronu typu drobne muszelki (użyłam Conchigliette piccole)
śmietana 22%
* w przepisie jest mowa o obieraniu łodyg z włókien - ja jednak nigdy nie mam do tego cierpliwości, więc rozkrajam łodygę wzdłuż, a następnie w 2-3 milimetrowe plasterki, uważając, aby przeciąć dokładnie do końca.
Do garnka wlać olej, wrzucić cebulę i seler. Posypać szczyptą soli, zeszklić, mieszając.
Dodać pomidory, wymieszać, smażyć przez około 30 sekund.
Wlać bulion, wymieszać, zagotować, przyprawić do smaku solą i pieprzem.
Do gotującej się na średnim ogniu zupy wrzucić makaron; gdy będzie odpowiednio miękki – podawać, dodając po łyżce śmietany.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










