25 marca 2012

Konkurs sernikowy

Kochani, znowu konkurs!




Raz już się bawiliśmy, w mufinki; tym razem zagramy w serniki. Konkurs organizuję z zaprzyjaźnionymi Pipsztykami. Cytuję:

Wspólnie z naszym zaprzyjaźnionym blogiem kulinarnym www.smakiem.pl ogłaszamy konkurs świąteczno-kulinarny.
Podzielcie się z nami przepisem na najlepszy "sernik na świecie". Przepisy wypróbuje i najlepszy wybierze Agnieszka, twórczyni smacznego bloga.
My zjemy go ze smakiem, a najlepszy przepis nagrodzimy nie byle jak: do wygrania będzie bon na zakupy o wartości 50zł.
Przepisy wysyłajcie na adres pipsztyki@pipsztyki.pl z dopiskiem „konkurs sernikowy” do 10 kwietnia. JEDYNYM WARUNKIEM jest udostępnienie informacji o konkursie na swoim
profilu facebookowym - na przykład kopiując link do tego posta.

Nasz facebook'owy post o konkursie znajdziecie tutaj

Zapraszamy Was serdecznie!

12 marca 2012

Placuszki z bananami

To placuszki bardzo proste, niewymagające uruchamiania jakichkolwiek sprzętów. Są jednak bardzo charakterystyczne i pełne smaku, a podpieczone kawałki bananów nadają im wiele uroku. Wydają się spontanicznym dodatkiem, do zastąpienia przez każdy inny owoc, ale po latach prób i eksperymentów stwierdzam, że nie zostały dobrane przypadkowo! Pulchne, soczyste, bardzo smaczne, od Iny Garten.




Składniki (na 2-4 porcje):
1 1/2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki cukru
szczypta soli
1/2 szklanki kwaśnej śmietany
3/4 szklanki mleka
2 duże jajka
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
2 banany
cukier puder, syrop klonowy


W jednej misce wymieszać przesianą mąkę, proszek do pieczenia, cukier i sól.

W drugiej – śmietanę, mleko, jajka i ekstrakt.

Składniki suche i mokre wymieszać - tylko do połączenia - łyżką lub widelcem.

Banany obrać, pokroić w ćwierćplasterki/kosteczkę wielkości centymetra.

Na rozgrzaną, natłuszczą patelnię (można smażyć je bez tłuszczu na patelni nieprzywieralnej, ale wtedy nie uzyskamy chrupiących krawędzi ;) ) wykładać niewielkie porcje ciasta, które uformują placki o średnicy kilku centymetrów.

Od razu rozsypywać na każdym po 5-6 kosteczek banana.

Smażyć minutę – dwie na średnim ogniu, aż na ich powierzchni ukażą się pęcherzyki, a spód będzie rumiany. Wtedy odwracać, smażyć, aż zrumienią się z drugiej strony i będą dopieczone w środku.

Gorące posypywać cukrem pudrem i kropić syropem klonowym.

13 lutego 2012

Faworki - chrust

Przysmak karnawałowy i tłustoczwartkowy; Mama przygotowywała je co roku. Nie traktowała ciasta wałkiem, ale opowiada, że ciotka, od której się uczyła – napowietrzała je w ten urokliwy, zdecydowany sposób. I ja tak robię – ku uciesze dzieci – uderzam wałkiem w składane ciasto przez 15 minut. Mąż liczy na (wreszcie!) schabowe, sąsiedzi na ciszę, a moje faworki nazywają się teraz zgodnie z tradycją: „bite”.



 
Składniki (na ok. 45 sztuk):
1 szklanka mąki tortowej
3 łyżki kwaśnej śmietany
2 żółtka
1 łyżka spirytusu
mała szczypta soli

1 litr oleju lub smalcu (do smażenia)


Wszystkie składniki wymieszać, szybko zagnieść gładkie, nieklejące się do rąk ciasto.

Ułożyć na blacie, uderzać wałkiem; kiedy ciasto rozpłaszczy się do grubości ok. centymetra, złożyć na trzy i znowu uderzać. Powtarzać tą operację przez 15 minut.

Ciasto zawinąć w folię, włożyć do lodówki na godzinę.

Wyjąć, podzielić na dwie lub trzy części.

Każdą partię ciasta rozwałkowywać (w razie potrzeby podsypując mąką) na płaty o grubości 1 milimetra. Kroić w paski o szerokości ok. 2,5 centymetra, długości 13-15 centymetrów. Ich krótsze boki powinny być skośne, tak, by powstawały szpiczaste czubki.

W każdym faworku robić 3,5-centymetrowe nacięcie, wzdłuż dłuższego boku. Wywijać je, wkładając w nacięcie jeden z końców faworka i delikatnie rozprostowując całość.
(Cięcia i otwory można robić nożem, lub radełkiem. Marzę, żeby kiedyś użyć do nich radełka karbowanego!)

W szerokim, głębszym rondlu lub we frytownicy rozgrzać olej lub smalec (moim faworytem jest zdecydowanie ten drugi!) Tłuszcz powinien mieć taką temperaturę, aby – po wrzuceniu testowego kawałka ciasta – wyraźnie się pienił na jego krawędziach, rumieniąc je w ciągu kilkudziesięciu sekund; nie za szybko, nie za wolno.

Układać faworki na tłuszczu partiami, tak, by nie były ułożone zbyt gęsto i nie nachodziły na siebie. Gdy zrumienią się z jednej strony, odwracać je na drugą. Dzieje się to szybko, więc nie warto spuszczać ich z oka.

Wyjmować i układać w jednej warstwie na ręcznikach papierowych; potem, już ostudzone – na talerzu. Przed samym podaniem oprószać obficie cukrem pudrem.

Jeżeli chcesz je przechować nieco dłużej – przez noc, dobę – nie posypuj ich cukrem. Należy je ułożyć w szczelnym pojemniku, warstwy przedzielając ręcznikami papierowymi lub papierem do pieczenia, a następnie schować do lodówki. Potem, przed podaniem, można je delikatnie ogrzać w piekarniku.

4 lutego 2012

Buraczki

Drobiazg – ale uszczęśliwiający, zwłaszcza teraz, gdy dzielnie przechowujących się buraków jest dużo, a na dworze – bardzo zimno. Może nie do końca zasmażane – ale od nich pochodzą.




Składniki (na 4-5 porcji):
3 średnie buraki
1 łyżka masła
100ml rosołu
sok wyciśnięty z ½ cytryny
½ łyżeczki cukru
½ łyżeczki soli
szczypta pieprzu


Buraki umyć i nieobrane zalać wrzątkiem. Zagotować, przykryć, zmniejszyć ogień i gotować prawie do miękkości – stan ugotowania buraków można sprawdzać nożem: powinien wbijać się z lekko wyczuwalnym oporem.

Buraki wystudzić, obrać nożem lub odrywając skórkę. Zetrzeć na tarce.

Wrzucić do rondla, dodać masło, rosół, sok z cytryny, cukier i sól (do smaku!) i dusić na niewielkim ogniu, aż większość płynu odparuje, a buraczki będą już zupełnie miękkie.

Sprawdzić smak, przyprawić pieprzem, ewentualnie dodać jeszcze soku z cytryny, soli lub cukru.

Kiedy podaję je z daniem w sosie – na przykład z bitkami, klopsikami, pieczenią – lubię dodać do buraczków odrobinę sosu z dania głównego. Smak nabiera jeszcze intensywności i wdzięcznie uzupełnia resztę.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...